sobota, 23 listopada 2013

pojawiam się i znikam...

ostatnio życie niesie mnie w nieco poważniejsze rejony
wypadających jedynek 
(krew i zgrzytanie zębów) 
wróżek zębuszek
(podłych kreatur wiecznie balujących, na kacu albo mylących adresy)
edukacji wczesnoszkolnej 
(niektóre historie zdobyłyby Oscara jako thrillery)
dylematów zawodowych
(w te albo na zad)
etc.. można tak w nieskończoność

lalkuję, a tym bardziej bloguję, sporadycznie :/

bliskim mi osobom, 
nie muszę wymieniać z imienia ;)
serdecznie dziękuję za wsparcie ♡
za wysłuchanie
za pogaduchy
za wspólne ładowanie baterii 
...






na powyższych zdjęciach cudne podopieczne Malkamy
w Posłańcu Uczuć

2 komentarze:

  1. Było fajosko :D trzeba to częściej powtarzać!

    OdpowiedzUsuń
  2. znam ten ból egzystencji....trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń