Jakby działo się zbyt mało to...
dopadło mnie choróbsko wściekłe i siedzę w domu.
Antybiotyk i zwolnienie do końca tygodnia.
Za mój wór lekarstw mogłabym mieć 1/3 Blythe!
Nienawidzę chorować!
dopadło mnie choróbsko wściekłe i siedzę w domu.
Antybiotyk i zwolnienie do końca tygodnia.
Za mój wór lekarstw mogłabym mieć 1/3 Blythe!
Nienawidzę chorować!
A tu muszę bardzo uważać na gardło, nic nie mówić, oszczędzać głos.
HA HA HA przezabawne przy moich dzieciach ;)
HA HA HA przezabawne przy moich dzieciach ;)
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
Może i z tego przymusowego aresztu domowego coś fajnego się wykluje?
Zobaczymy :)
Czy już pisałam o remoncie?
Nie? Wiadomo jak to wygląda - jeden wieeeeelki BAŁAGAN!
A ja nadal nie przeprowadziłam swoich lalek - wstyd ;)
Teraz prezentują się mniej więcej o tak...
[wybaczcie, foto robione telefonem]
Docelowo chcę panienki umieścić za szybkami jednak najpierw muszę opróżnić półki z książek.
To zadanie wrecz niemożliwe do wykonania, bo nie mam serca ekspediować ich na strych czy do garażu :/
--
Tymczasem polecam serdecznie nasz świeżutki blog o Blythe w PL ;)
Dopiero rozwijamy skrzydła ale postaramy się szybko nadgonić!
.jpg)
Może i z tego przymusowego aresztu domowego coś fajnego się wykluje?
Zobaczymy :)
Czy już pisałam o remoncie?
Nie? Wiadomo jak to wygląda - jeden wieeeeelki BAŁAGAN!
A ja nadal nie przeprowadziłam swoich lalek - wstyd ;)
Teraz prezentują się mniej więcej o tak...
[wybaczcie, foto robione telefonem]
Docelowo chcę panienki umieścić za szybkami jednak najpierw muszę opróżnić półki z książek.
To zadanie wrecz niemożliwe do wykonania, bo nie mam serca ekspediować ich na strych czy do garażu :/
--
Tymczasem polecam serdecznie nasz świeżutki blog o Blythe w PL ;)
Dopiero rozwijamy skrzydła ale postaramy się szybko nadgonić!
.jpg)
Klikając na zdjęcie powyżej traficie na blog.
A moja nowa panna?
Myślicie, że o niej zapomniałam?
A skąd!!
Myślicie, że o niej zapomniałam?
A skąd!!
Dopiero opuściła Hong Kong...
Na koniec proponuję krótki filmik, na dobranoc.
- A Shadow of Blue -
Po pierwsze życzę zdrowia !!! Po drugie, remont to straszna rzecz, ciekawa jestem gdzie przeprowadzisz lalki.
OdpowiedzUsuńI życzę jak najszybszego przyjazdu nowej :)
Pozdrawiam :)
zdrówka,ja też zaniemogłam,ale jelitowo....ble....a remont fajna rzecz,póki nie trzeba zacząć po nim sprzątać :P
OdpowiedzUsuńZdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka :) Ja walczyłam razem z moim dzieckiem z zapaleniem spojówek. To był bardzo nieproduktywny czas. Robótkować się nie dało, bo praktycznie nie widziałam na jedno oko :)
OdpowiedzUsuń