środa, 5 lipca 2017

Nuria rusza w miasto

Zaczęły się wakacje, dzieci niby wyjechały, ale czy mam więcej czasu dla siebie? na lalki? na bloga? A może czytanie, dzierganie?...
Niestety :D
Basia złamała nos, o czym dowiedzieliśmy się z opisu rtg, który przyszedł 12h po jej wyjeździe na obóz. Cały weekend spędziłam na konsultacjach w szpitalu, w gabinetach laryngologów, na telefonie rezerwując bilety i noclegi oraz ewentualne konsultacje u specjalistów na Pomorzu.
Na szczęście okazało się, że uraz jest niewielki i nie wymaga interwencji chirurgicznej czy hospitalizacji.
Uff....ale to było tydzień temu! W tym czasie Baśka zdążyła złapać na obozie anginę!
Czasem nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Myślę, że po latach będziemy mieć w pamięci tylko ten moment gdy Basia odbiła się od witryny sklepowej i będziemy rechotać, bo wyglądało to mega zabawnie (przez 3 pierwsze sekundy).

Dobrze, że Zbychu jakoś dobrze się trzyma :)
Wyjechał pod namiot na Mazury. Spał w nim tylko jedną noc :D Pogoda w tym roku nikogo nie rozpieszcza.

Tymczasem nadrabiam zaległości.
Kilka zdjęć Nurii na Nowym Mieście w Warszawie.

koszulka- Mattel, spośród zestawu stockowego blondyny z rzęsami Barbie Style
okulary- Mattel
sukienka na szelkach - TTYA 
Tote bag - Aguu 








1 komentarz:

  1. Piękne zdjęcia, dziewczyna wygląda, jak żywa :-) Życzę dużo zdrówka :-)

    OdpowiedzUsuń