wtorek, 2 kwietnia 2013

Grzybowa Panienka.

Nie tylko ja czekałam na tego małego GRZYBA!
W biurze zrobiła ogromną furrorę, a był to baaardzo ciężki dzień, więc Grzybowa panienka poprawiła nam wszystkim humor. Zauważyłam, że koleżanki, choć nielalkowe, ekscytują się moimi paczuchami na równi ze mną :)
...jestem im wdzięczna za tą akceptację ;)

Jednak emocje jakie miały miejsce w domu biją wszystko na głowę :D nawet mój mąż zyczliwie się uśmiechnął na widok Grzyba! A to już coś ;)

Jest taaaaka piękna, że jeszcze nie zamierzam wyjmować jej z pudełka.





21 komentarzy:

  1. Przesympatyczna Pieczarka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję!
    Super sztuka do kolekcji!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeurocza jest! :D Gratki!

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczniutka!!
    gratuluję nowej lokatorki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż za urocze stworzonko :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna jest! :) Nie mogę się doczekać, aż ją rozpakujesz i pokażesz w pełnej krasie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ojooojjjj! alez cudeńko!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. W pudełku wygląda fajnie, a jak ją wyciągniesz to dopiero będzie co podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bym nie wytrzymała nie wyjmować takiego skarbu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję! Jak makarrena chyba bym długo nie wytrzymała :D

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam się , żeby nie wyjmować jej z pudełka jest naprawdę śliczna
    poprostu zapiera dech w piersiach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jest cudowna :) strasznie Ci jej zazdroszczę ( tak pozytywnie) :)

    OdpowiedzUsuń