sobota, 13 kwietnia 2013

Nadal nie wierzę!!!


Moja kosmitka przyleciała do Polski wczoraj wieczorem 
i byłam święcie przekonana, że zobaczę ją dopiero w przyszłym tygodniu.
Ogromnym zaskoczeniem była info z trackingu, 
która u chyba wszystkich powoduje ekstremalny dreszczyk emocji 
"wydano doręczycielowi".
A ja przecież caaaały dzień w szkole, a w domu nikogo i co z tym fantem począć?!
Szczęśliwie mąż przełożył planowane spotkanie i kurier się wyrobił, a ja po powrocie (wcześniejszym) ze szkoły mogłam chwycić moją pannicę w objęcia!!!

Zakochałam się od razu i nieodwracalnie moje serce przepadło!
Ten wielki baniak! Chyba bardziej mi się łysek podoba niż w peruczce

W paczce były jeszcze oczka (losowe - niebieskie, chyba będę czegoś innego szukać),
buciki (niestety nieco na wcisk, nieco się boję), peruka i rzęsy.
Pannica blancowa, malowana będzie już tutaj

Przestawiam Państwu...

Harriet

i moja wdzięczna asystentka Basia,
która to właśnie wpadła na genialny pomysł z imieniem
(skąd ona takie zna?? tego nie wiem)


Oczywiście fotencje robiłam "ajfołnem".
Nie byłam w stanie czekać na pozyskanie lepszego sprzętu












Dla porównania i mój duszek w peruczce,
poniżej z tymczasowymi oczętami.


 Dziękuję za uwagę i pozdrawiam

piątek, 12 kwietnia 2013

Sprostowanie


Należy się sprostowanie :)
Na wstępie chciałam Wam podziękować za wsparcie i wszystkie ciepłe słowa.
DZIĘKUJĘ

I teraz do sedna: 
mogłam Wam wydać się nieco niewdzięczna i rozkapryszona 
doszukując się w Grzybie aż tylu uchybień. 
Przyznaję, że post był raczej smutnawy i marudny. 
Jednak chciałam zaznaczyć, że nadal cieszę się z tej panienki 
i świat się dla mnie nie kończy z powodu krótszej nogi, dwóch lewych butów i te pe. 
Wiem, że jestem szczęściarą, że w ogóle ją mam :D

Spadająca jakość produktów Takary jest smutna, 
tym bardziej, że dotyczy właśnie ukochanych Blythe. 
Nie życzę nikomu takich rozczarowań. 
Lalka kosztowała... co tu mówić, sporo (nawet jak na Middie) 
i oczekiwałam, że za ceną pójdzie super jakość. 

Jednak mogło być znacznie gorzej, 
więc pozostaje mi tylko się cieszyć moim małym Grzybkiem
 
Życzę wszystkim miłego weekendu!

Zwątpienie / doubts & imperfections

Tak bardzo na nią czekałam, tak bardzo się cieszyłam 
ale dziś zdecydowałam się ją rozpakować i...
Wiedziałam dlaczego to robię. 
Przeczytałam niedawno kilka artykułów które wzbudziły moje zaniepokojenie, 
trafiłam na grupę Takara Blythe Quality Control .
 Miałam dwa wyjścia. Puścić pannicę w świat za cenę już o wiele wyższą niż ta którą ja zapłaciłam (Nekogutsu Zukin jest oficjalnie modelem wyprzedanym)
 lub podjąć ryzyko i jednak sprawdzić co tam kotku masz w środku...
Jestem nieco zmieszana, nie wiem co o tym sądzić... Sami zobaczcie


 Bardzo lubię jej pudełko, cały pomysł, design.
Przyszła z niezabezpieczonymi nóżkami. 
Dobrze, że jej głowy nie urwało.
 --





słaba jakość włosów (poplątaniec) i ubranka (coś niehalo z tym szyciem)




czy widzicie to co ja?
dziura i niedopasowany/odkształcony skalp

porównajcie też poniższe dwa ujęcia






Znów zastanawia mnie czy ten materiał farbuje? 
i co się stało z majtami? jakość znacznie obiega od dotychczasowej bielizny Blythe.
Buzia... to nie złudzenie - to nierówno, niesymetrycznie pomalowane policzki.


Cóż... patrząc na zdjęcia niektórych.. wiem, że mogło być znacznie gorzej. 
Jednak mimo wszystko, czuję się zawiedziona.

Muszę dodać, że mimo tych, bolesnych dla świadomości, niedociągnięć i niedoskonałości lubię tą pannę i postaram się nią cieszyć w pełni.