Nawet nie spodziewałam się, że tak nam się przyda magazyn pozytywnej energii w zupełnie innych okolicznościach..
To był piękny dzień i nic ani nikt nie spodziewał się, że skończy się tak KOSZMARNIE!.
Około 18tej Zbysio miał wypadek.
Przewrócił się na prostej drodze i paskudnie złamał przedramię.
Karetka i rajd po kilku szpitalach, bo nie wszędzie takie złamania składają.
Składanie łapki późną nocą ale szczęśliwie w znieczuleniu ogólnym.
Składanie łapki późną nocą ale szczęśliwie w znieczuleniu ogólnym.
Jesteśmy już w domku, bo rączkę udało się nastawić i nie mieli powodów by trzymać nas dłużej w szpitalu.
Zbyś był i jest baaaardzo dzielny choć nawet boję się myśleć jak bardzo cierpiał.
Do końca życia tego nie zapomnę..
Marzę o tym, by obyło się bez komplikacji.
Szkolne rozmowy Zbyszka poszły fajnie. Udowodnił, że jest więcej niż gotów podjąć naukę w pierwszej klasie.
Staramy
się o miejsce w klasie autorskiej w naszej dzielnicowej zwykłej
państwowej szkole. Ale miejsc jest mniej niż chętnych i stąd ten cały
galimatias.. Wyniki poznamy po 12.06 br.
Teraz jednak co innego jest ważniejsze.
Ojej, biedny Zbysio :(
OdpowiedzUsuńAż się serce kroi jak maluchy tak cierpią. Tobie też współczuję nerwów i strachu.
Ale młody na pewno szybko zapomni o bólu i będzie dumny z autografów na gipsie :)
Ojej....jak bardzo współczuję.
OdpowiedzUsuńFaktycznie nie ma nic gorszego niż świadomość, że Twoje dziecko cierpi, mogę sobie wyobrazis co przezylas.
Zycze jak najszybszego powrotu Zbysia do zdrowia!!!!
Wirtualnie podpisuje sie na gipsie.
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i małego, mi w jego wieku ucięło lewą stopę, a dziś chodzę na szpilkach-BĘDZIE DOBRZE ;* ;)
UsuńOjej,przytulam malucha mocno:/
OdpowiedzUsuńBiedulek,jednak dorosli sa twardsi i dzieciom nie powinny przydarzac sie takie rzeczy:/
Zycze szybkiego gojenia bez komplikacji i tego OKROPNEGO swedzenia pod gipsem:]
Och. To straszne. Biedny Zbysiu.. :c Ja w sumie nigdy nic nie miałam złamanego, więc nie wiem jak to jest, ale trzymajmy kciuki by wszystko było okej!
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrowia, oby szybko się zagoiło.
OdpowiedzUsuńDużo zdrówka dla Zbysia :*
OdpowiedzUsuń` Jejku :c Przytul go mocno od nas wszystkich i pochwal za to jaki jest dzielny :) Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :):*
OdpowiedzUsuńNiech wraca Zbysio jak najszybciej do siebie i trzymam kciuki żeby dostał się do wymarzonej klasy :)
OdpowiedzUsuńKurczę, no to się Twój chłopak załatwił... :( Życz mu szybkiego powrotu do zdrowia i przytul koniecznie! :D
OdpowiedzUsuńOjej...to przeżyliście koszmar...mogę się tylko domyślać ile się strachu najedliście,a Zbysio nacierpiał...Życzę szybkiego powrotu do zdrowia !Trzymajcie sie :*
OdpowiedzUsuńBiedny Zbysiu :( trzymam kciuki za szybki powrót do pełnej sprawności :)
OdpowiedzUsuńAż smutno się robi jak się to czyta... Życzę Zbysiowi szybkiego powrotu do zdrowia:)
OdpowiedzUsuńI oczywiście trzymam kciuki, aby dostał się do wymarzonej klasy mimo tej przykrej przygody, uszy do góry, trzymajcie się :*
Współczuję :( A Zbysiowi zdrówka życzę !!! :D
OdpowiedzUsuńOjojoj.Koszmar jakiś.Szkoda chłopca tyle się wycierpiał i jeszcze tyle przed nim.Zbysiu Jesteś Dzielnym Chłopcem!!!!!!!!!!!Trzymaj się mocno .Wierzę ,że wszystko poukłada .
OdpowiedzUsuńWspółczuje cie i Zbyszkowi
OdpowiedzUsuńzapraszam:
http://swiat-pulipe.blogspot.com/
Współczuję. Biedny Zbysio, ucałuj go ode mnie. Trzymam kciuki żeby już go nie bolało i się szybko goiło.
OdpowiedzUsuń